Szłam ścieżką prosto do małego miasteczka w regionie Kanto. Axew biegał sobie nie opodal mnie, szukając nowych przyjaciół. Po chwili zaczął biec za jakimś robaczym pokemonem.
-Axew, choć do mnie maluchu!- zawołałam na stworka. Pokemon posłusznie podbiegł do mnie. -Nie oddalaj się za daleko.- powiedziałam.
-Aksju.- zawołał. Uśmiechnęłam się do niego. Resztę drogi pokemon spędził u mego boku.
W końcu po paru minutach drogi, dotarliśmy do miasta.
-Teraz musisz się mnie pilnować.- powiedziałam. Miasto może nie było zbyt duże, ale małe też. Można było łatwo zgubić się w tłumie. Axew wskoczył mi na ręce, a następnie na plecak, który miałam nałożony na plecy. -Dobry pomysł.- pochwaliłam stworka i ruszyłam przed siebie. Szukałam jakiegoś ciekawego sklepu bądź miejsca.
<ktoś?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz